INSTAGRAM

Instagram

czwartek, 28 lutego 2013

5 dzień diety 56 ćwiczeń, waga w dół - w sumie -2 kg

Kiedy biegniesz, biegnij tak daleko,
aż zapomnisz, kim jesteś
i skąd pochodzisz, to tak jakbyś żył w innym wszechświecie
kalkulujesz swoje kroki, jakbyś miał ich żałować
bierzesz oddech, gubiąc całą resztę

błąd to prawda, prawo to lewo
a teraz nie ma już jak zawrócić

Więc nie wierz we wszystko,
co bierzesz za pewnik


zaczęłam 56 dni temu - do końca 44 - teraz nie mogę sie poddać - przyśpieszam dodając dietę do moich treningów ;)))

dobrze sie czuję - ostatnio byłam napuchnięta a napar z pokrzywy i dieta i ćwiczenia sprawiły, ze wróciłam do dawnej wagi - ale idę dalej bo mój cel to jeszcze minimum -3,5 kg

na lunch

tradycyjnie jajka z łyżką ryżu jaśminowego (został z poprzedniego dnia) z pomidorem, chilli

później mała przekąska z warzyw  - szpinak, rukola, rzodkiewki, papryka
do popicia napar z pokrzywy

na obiad
50 gram suchego makaronu pełnoziarnistego
kilka paluszków surimi,
pomidor suszony w oliwie, czosnek i chilli do smaku

wartość 250 - 300 kcal ;)))

pyszne i syte

a podjadam marchewki i jabłka pomiędzy



a codziennie oprócz skalpela ćwiczenia na tej żółtej maszynie ;))

byłam wczoraj z psami u weterynarza - Kendi dodatkowo schudła jeszcze 300 gram czyli łącznie 1100 gram ;))) - czyli ponad 1 kg ;))

;)))
pozdrawiam was ;)))


środa, 27 lutego 2013

55 dzień - jajecznica, woda mienralna i pokrzywa to moi przyjaciele

55 dzień - jaka  ładna liczba - dziś miałam spadek formy - a to dlatego, że jestem 4 dzień na diecie i organizm zaczyna mi sie buntować - ale skalpel 2 zaliczony ;))))

omlecik z dwóch jajek - tym razem bez serka ale z cienką kromką pieczywa razowego z ziarnami zbóż, pomidorem i rukolą

no i woda mineralna - cała butla 1,5 dziennie plus dwa wielkie kubki po 400 ml zielona herbata/pokrzywa ;)))



rano biały serek z maślanki z odrobiną otrębów polany jogurtem i dodatkiem 1/3  łyżeczki miodu

brzuszek jest znowu wklęsły a i waga drgnęła i znów poszła w dół - wiec jak to zawsze wiedziałam - sukcesem odchudzania jest dieta w dużej mierze - a aktywność fizyczna to dodatek ;)))



wtorek, 26 lutego 2013

napar z pokrzywy, omlet jajeczny ;)) czyli dalszy ciąg diety

dzis jednym z posiłków był mój omlecik z 2 jajek (nie mam problemów z nadmiarem cholesterolu - jestem jedna z nielicznych co ma za mały poziom złego cholesterolu ;)))

jajka gotuje w mikrofali w specjalnym pojemniku ;)) dodaję troche sera feta zamiast soli, pomidory, pieprz i chilli



przypomniałam sobie, ze mam pokrzywę w domu - herbatę i pamiętam, ze jest idealna przy anemii i oczyszcza z toksyn - wiec zaparzyłam sobie ziołową herbatkę ;)))



smak dobry - dla mnie słodka zielona herbata ;)))

 Parząca młodość
Pokrzywa ma właściwości oczyszczające i odmładzające organizm. Pomaga również w leczeniu anemii i ułatwia tamowanie krwotoków. W sklepach zielarskich i aptekach można kupić herbatki z pokrzyw w torebkach lub sypane. Taki napój zaparzamy jak większość innych ziół - zalewamy wrzątkiem i trzymamy pod przykryciem przez kilka, kilkanaście minut. Herbatka z pokrzywy chroni przed zapaleniami dróg moczowych, działa jak łagodny środek moczopędny oraz wpływa na regulację poziomu cukru we krwi. Inną zaletą napoju jest usuwanie toksycznych produktów przemiany materii - np. złogów kwasu moczowego, co pomaga cierpiącym na dnę moczanową i niektóre dolegliwości reumatyczne. Poza tym pokrzywa poprawia odporność organizmu, dzięki czemu rzadziej się przeziębiamy i chorujemy na grypę. Zioło zastosowane jak płukanka do włosów, wzmacnia i odżywia cebulki.
Jeśli zdecydujemy się zebrać pokrzywy własnoręcznie, pamiętajmy żeby przed dodaniem do zupy, rośliny kilka minut obgotować, ewentualnie podsmażyć.

Nie tylko witaminy
Za dobre dla zdrowia efekty odpowiadają związki chemiczne, które zawiera pokrzywa. Wśród nich znajdziemy witaminy - w tym te z grupy B oraz witaminy C i K. Są tam też silne przeciwutleniacze chroniące komórki przed uszkodzeniami powodowanymi przez wolne rodniki. To nie koniec, pokrzywa jest skarbnicą ważnych pierwiastków - potasu, żelaza, magnezu, manganu, wapnia i fosforu.

dzisna spacerze udąło mi sie zrobić zdjęcie psa mojej koleżanki - Cziki ;)))
popatrzcie jakie ma zjawiskowe oczy


ślicznotka - choc powiem, ze kiedy pierwszy raz ją zobaczyłam to sie przestraszyłam tego wzroku ;)))

spacer z godzinnego jak zwykle przeszedł do 1,5 godzinnego bo panny nie spotkały nikogo do zabawy wiec nudząc sie chodziły jak żółwie i wąchały teren ;)))


poniedziałek, 25 lutego 2013

53 dzień treningu i 2 dzień diety ;)))

życie bez słodyczy a szczególnie czekolady jest dla mnie koszmarem

od dwóch dni korzystam z diety fitandeat - diety ułożonej specjalnie dla Ewy Farmy - co prawda trochę ją modyfikuje ale ogólnie trzymam się menu - ale chodzę głodna jak wilk - kocham jeść, ciągle o nim gadam, teraz pisze i ciągle myślę co ugotuje rano , pojutrze, za tydzień

jeść czekolady nie będę - raz w tygodniu tylko ;))) za to patrze na nią - chodzę między półkami - widok czekolady mnie uspokaja

ale niestety jeśli się nie opamiętam będę tak wyglądać

wszyscy jak mnie widza to myślą, że ja mogę dużo jeść i pewnie nie tyję - ale wcale tak nie jest. jako nastolatka byłam gruba - dopiero w wieku 15 lat wzięłam się za siebie i z 75 kg schudłam do 60 ;)))

i ciągle walczę - przez te ponad 15 lat chyba 3 razy przytyłam maks do 69 kg (w poprzednim roku to zrzuciłam)

z roku na rok coraz trudniej i każde następne odchudzanie jest trudniejsze - a utrzymanie wagi trudne ;)) ale zasada - wszystko można jeść z umiarem mi pomaga ;)))




niedziela, 24 lutego 2013

52 dzien - decyzja - czas włączyc dietę

dzis zrobiłam sobie dla was mała sesje zdjęciową i jeszcze duzo przede mną do osiągnięcia celu

abym mogła swobodnie nosić tkai stój to muszę dużo popracowac nad tyłkiem i boczkami






dziś wiec na śniadanko
omlet z dwóch jajek z chilli i odrobiną fety dla smaku - z mikrofalówki bez tłuszczu




piątek, 22 lutego 2013

50 dzień na półmetku ;)))

jestem dumna, że wytrwałam i jeszcze sie nie poddałam - teraz powinno być z górki

nalezy sie mały toast






po wielu wypróbowanych kupnych peelingach stwierdziłam ,że najlepszy jest ten domowy

2 łyzki kawy mielonej
2 łyzki soli kuchennej
2 łyzki cukru brązowego
1 łyzeczka cynamonu
1 łyzeczka kardamonu ;))
oliwa z oliwek

później po takim peelingu nałożyłam krem eveline - ale było gorąco - jakby ktoś mi tyłeczek wstawił do ognia - okropnie ;)))  no ale czego nie robi sie dla urody ;)) normalnie to jest lekkie ciepło - ale po peelingu to aż parzy







wczoraj przyszła paczka z wygranej rolkowej ;)))












moje wyniki po 50 dniach
3 cm mniej w talii z 71 cm na 68 cm
4 cm mniej w brzuchu  z 84 na 80 cm
pośladki wyraźnie podniesione i bardziej jędrne

ciało bardziej jędrne ;)))



trzymajcie dalej kciuki ;))))


środa, 20 lutego 2013

48 dzien - prawie na półmetku ;)) pomagam sobie żelem Eveline

dzis 48 dzień i pierwsze efekty w mierze

talia z 71 cm na 68 cm ;))
dziś jak spojrzałam w lustro - zobaczyłam, że w talii jestem węższa i musze to sprawdzic i nie myliłam sie - te 3 cm mniej - wow

w pasie było 84 cm teraz 80 cm ;) boki topnieją ;)))

dzis kupiłam żel Eveline


właśnie użyłam - fajny czerwony żel - szybko sie wchłania i rzeczywiście rozgrzewa co w zimę jest bardzo miłe ;)))

u nas w Warszawie sceneria biała i piękna
dzis spacer był wyjątkowo miły.
dość ciepło, bez wiatru i mnóstwo psich przyjaciół



poniedziałek, 18 lutego 2013

46 dzien przesyłka, która wywowała niezły usmiech

dzis 46 dzien
moja 7 letnia siostrzenica sie rozchorowała - ach znowu jakaś grypa ;)))

mnie tez bolała głowa ale jakoś dałam radę i dziś zaliczyłam skalpel ;)))

dzis dotała do mnie tajemnciza rpzesyłka.
nowiutkie rękawice do bosku z podpisem Tigera ;))))

okazało sie, że wygrałam w konkursie www.bdsklep.pl - konkurs z facebooka ;)))




;)))

sobota, 16 lutego 2013

44 dzien postanowiłam jeśc mniej - ograniczam kalorie

co prawda wagoo jest mniej o 1,7 kg ;))
na zdjeciach (jak juz wcześnie pokazywałam -) widac, że tyłeczek idize w gorę i bockzi sie powoli wypalają

uda są tak jędrne jak po dobrym kremie ujędrniającym ;)))

myślałam, że po miesiącu skalpelu to ćwiczenie będzie dla mnie pikuś - a tu coraz gorzej
im więcej ćwiczę tym więcej się męczę - ale to dlatego że napinam mięśnie bo powoli je zaczynam czuć ;))
coraz wyżej podnoszę nogę lub coraz niżej schodzę do przysiadu i naprawdę siły mnie opuszczają ale sie nie poddaje jeszcze 6 treningów i będę na półmetku a później już z górki - przynajmniej taka mam nadzieję

uwielbiam przysiady ze skalpela 2 - męczące ale efektywne

moje psy jeszcze sie dziwią, ze nie dałam sobie spokoju ;)))

dziś znalazłam dla was fajna zdrową przekąskę - bo warto jeść co 3 godziny i czasem trzeba cos wziąśc na wynos

bardzo fajna :kanapka z kremem czekoaldowym ;))

łącznie dwa paseczki maja 160 kcal ;)))

nie są za słodkie - i mega chrupiące ;)))
skład jest fajny bo naprawdę nie zawierają nic z eeeee i innych paskudztw ;)))
100% ziarem
11% błonnika ;)))
polecam ;))) do torebki jak was głos złapie - idealne ;)))