INSTAGRAM

Instagram

piątek, 12 lipca 2013

Ubój rytualny w Polsce - ZAKAZANY - najlepsza wiadomosć w tym roku

stop ubojowi rytualnemu

dawno tak mi sie serce nie radowało ;)))

Posłowie odrzucili w głosowaniu rządowy projekt ustawy o uboju rytualnym. Oznacza to, że ta metoda zabijania zwierząt pozostanie w Polsce nielegalna
Za odrzuceniem rządowego projektu głosowało 222 posłów, przeciw było 178, a 9 się wstrzymało.
W klubach, nawet mimo dyscypliny nie było jedności. Za zakazem glosowało m.in. 38 posłów PO, w tym Ewa Kopacz, Andrzej Halicki i Agnieszka Pomaska. 7 posłów Platformy wstrzymało się od głosu. Z dyscyplinie w klubie PiS również wyłamało się dwóch posłów, Henryk Kowalczyk i Jan Krzysztof Ordanowski. Adam Hofman zapowiedział, że zostaną wobec nich wyciągnięte konsekwencje. W ogóle z udziału w głosowaniu zrezygnowało trzech posłów Ruchu Palikota.
Przed głosowaniem posłowie zadawali pytania. Pierwszy na mównicy wystąpił poseł Solidarnej Polski Ludwik Dorn. - Wielu posłów opiera swój wybór na półprawdach serwowanych przez środowiska przeciwne ubojowi. To nieprawda, że ubój rytualny jest niezgodny z prawem Unii. Proszę, żeby rząd się o tym wypowiedział - apelował.
Po nim swoje pytanie zadała posłanka PiS Marzena Michalak. - Proszę powiedzieć, dlaczego rząd nie bierze pod uwagę opinii dwóch trzecich Polaków i zmusza do zaakceptowania uboju rytualnego obcego naszej kulturze i cywilizacji? - wyraźnie rozemocjonowana domagała się odpowiedzi.
W podobnym tonie wypowiadał się Paweł Sajak z Ruchu Palikota. - Bóg jest miłością tak? Organizowano wyprawy krzyżowe, w imię rytuałów religijnych przez wiele lat mordowano niemowlęta, składano w ofierze dziewice, mordowano starców i dzieci. A dziś? PO ma nowego boga, tym bogiem jest dolar, euro. Właśnie w rytuale tego boga składacię tę uchwałę. Czy was bóg też jest miłością? - pytał poseł.
Wątpliwości parlamentarzystów próbował rozwiać minister rolnictwa Stanisław Kalemba. Jego odpowiedzi nie zmieniły jednak decyzji posłów opozycyjnych wobec projektu.
Klub Platformy Obywatelskiej zrezygnował z dyscypliny podczas głosowania w sprawie uboju rytualnego. To efekt ustaleń na spotkaniu klubu PO z premierem Donaldem Tuskiem. Jak pokazało głosowanie oraz wcześniejsze dyskusje parlamentarzyści PO są podzieleni w tej sprawie.
Rano w TVN 24 Grzegorz Schetyna mówił, że "warto zrobić dużo, aby głosy sie nie rozbiły, żebyśmy nie głosowali na "tak" czy "nie", i by nie łamać poselskich sumień". Wiceprzewodniczący PO chciał, żeby cały klub PO jednogłośnie głosował za rządowym projektem ws. uboju rytualnego. Wyniki głosowania pokazały jednak, że jego życzenie się nie spełniło.
Na ponownym zezwoleniu uboju rytualnego m.in. ze względu na znaczenie dla eksportu, zależało branży mięsnej i rolnikom. Jego zwolennicy informowali, że do czasu wprowadzenia zakazu uboju rytualnego, czyli do 1 stycznia 2013 r. eksport wołowiny z niego pochodzącej wynosił ponad 200 tys. ton rocznie. Stanowił jedną trzecią całości sprzedaży zagranicznej tego mięsa. Udział eksportu mięsa drobiowego z uboju religijnego w całym eksporcie sięgała 10 proc.
Związek Polskie Mięso wyjaśniało, że tylko w 80 ubojniach, spośród których wiele stanie na granicy bankructwa, jeżeli ustawa nie zostanie przyjęta, zatrudnienie straci ponad 5 tys. osób. Ponadto zagrożonych ma być kilkaset tysięcy rolników, którzy zainwestowali w hodowlę bydła i muszą spłacać kredyty zaciągnięte na modernizację.
Trybunał Konstytucyjny orzekł pod koniec listopada 2012 r., że ubój religijny bez ogłuszania jest sprzeczny z ustawą o ochronie zwierząt i z Konstytucją. Jego przywrócenie wymaga nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt z 1997 r.

Przeczytaj więcej o:  dyscyplina partyjna , głosowanie , PO , spór o ubój rytualny , ubój rytualny

rp.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz