INSTAGRAM

Instagram

piątek, 26 lipca 2013

wspomnienia z Konwentu - raz jeszcze

oj

co tu pisac jestem szczęślwia
moje życie dzieli  sie na te przed Konwent Tattoo i te po ;)))

czuje się jakaś inna - silniejsza (w końcu to 5 godzin bólu) i pewna siebie - mimo, ze tatuaż widać tylko jak jestem w koszulce na ramiączkach to jest on jak bielizna - niby nie widać - a jakoś tak wpływa na nas pozytywnie

graffiti w Gdyni









 konwent i wystawa rzeźb
 cudne buty ;)))


 Kostas Baros tatuuje dzień wcześniej ;)))
 śliczny tatuaż

 pierwszy projekt

 tatuowanie















a po powrocie do Warszawy jeszcze raz spotkałam sie z ekipą na uroczystym obiedzie

była karkówka (ja wybrłaam czarny makaron z krewetkami)
wino i czekoladowe marzenie w Wedlu




i na koniec jeszcze maly upominek do Big-active

jestem happy ;)) mimo, ze to już prawie tydzień temu - ciągle w brzuchu mam motylki ;)))





2 komentarze:

  1. Ale Ty masz tych swoich zdjęć z tatuowania :) Fajnie, że mi też udało się załapać do Twojego postu o spełnionych marzeniach, bo ja też się tym zajmuje :) Tzn. zajmuję się spełnianiem swoich marzeń.
    Pozdrawiam Monika

    OdpowiedzUsuń
  2. dzięki Anitko - będzie więcej - jak tylko przechwycimy je z kamer - niestety wszystkie zginęły razem z telefonem, na którym były zrobione (okradziono moich znajomych w Sopocie)

    OdpowiedzUsuń