INSTAGRAM

Instagram

czwartek, 13 lutego 2014

mój nowy kolor - elektryzujaca pomarańcza

przez ostatnie dwa lata trochę szalałam z metamorfozami ;)))



no i wróciłam do rudego a w zasadzie do pomarańczowego


najpierw odbarwiłam włosy Declair od Loreal

przez 3 dni nie myłam włosów - by jak najmocniej je przetłuścić - dla mnie najdłuższe 3 dni życia ;)))

ale przed rozjaśnianiem warto sie pomęczyć wtedy mniej zniszczymy włosy

cóż Declair jest fajny ;) choć dekoloryzacja godzinna to trochę długa ;)'ale to raczej rozjaśniacz ;) włsoy po nim były coś od słomkowego blondu do pomarańczy

poczekałam znów nastepne 3 dni i nałożyłam farbe prodigy ;))
kolor super ;) choć widoczny z daleka  - dla mnie super ;)))
robię teraz furrorę

przez to, że przetłuściłam włosy;) to ich tak nie zniszczyłam
rozjaśniacz - declair - 45 zł  - trzeba po nim nałożyć farbę bo straszny kolor wychodzi - ale ściąga nawet bardzo ciemny brąz ;)
nie niszczy i nie pali włosów jak de-koloryzatory ;) ale kolor włosów po nim to masakra - dlatego trzeba kupić kolor, który chcemy mieć i już
'po rozjaśnianiu nie nałożyłam farby z amoniakiem tylko lekką prodigy na bazie olejków ))
przez nałożeniem koloru nałożyłam na włosy olejek z orzechów macadamia ;)) - łapie lepiej kolor ;))

włosy miękkie, lśniace - ale do dóch myć - brudzą ręcznik na pomarańczowo - wiec uważajcie
farba prodigy dobra - cena około 26 zł - tylko trzeba mieć miseczkę w której trzeba ją wymieszać - no i trochę rzadka ;) nie spływa z włosów ale ciężko sie nakłada - kolor farby na włosach robi wrażenie









to moje nowe ja - znajomi oszaleli ;)))
a ja znów poczułam sie młodsza jak 20-stka ;)) bo w ciemnym kolorze wyglądam zbyt poważnie




jeszcze mam 2 odcienie rudosci do znalezienia tego mojego jedynego rudego ;))


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz