INSTAGRAM

Instagram

wtorek, 14 października 2014

miesiąc - nie łatwe - ale warte tej mordęgi

to co w Ewie jest fascynującego to nie ćwiczenia to sposób w jaki cie motywuja.
owszem płytę znam na pamięć mogłabym sama ćwiczyc - ale nie potrafie - bo bez słów

DASZ RADĘ
NIE ZATRZYMUJ SIĘ - TO NIE TA BAJKA
NIE PRZESTAWAJ
JESTEM Z CIEBIE DUMNA
JUŻ PO KRZYKU
KAWĄŁ DOBREJ ROBOTY
DZIĘKUJE CI, ZE JESTEŚ ZE MNĄ

ona dokładnie wie w którym momencie mnie zmotywować

właśnie mija równy miesiąc z moim wyzwaniem, które nadal kontynuuję

prawie i 3 kg na wadze

spodnie są luźniejsze
boczki się ciut zmniejszyły








ach jestem dumna z siebie ;)))

nie wyobrażam sobie już śniadania bez jogurtu z płatkami owsianymi i bananem, lub kasza jaglana na mleku czy jajek z tostami z oliwą z oliwek

słuchajmy swojego ciała

ja zauważyła, ze mój organizm lepiej sobie radzę z trawieniem węglowodanów (choć nie robiłam testów dna ) to myslę, ze to by w nich wyszło
gorzej radzę sobie z tłuszczami i przetworzonym jedzeniem - gdy ostatnio zjadłam kupione kopytka, sos  - od razu woda się na mnie nagromadziła - spuchnięta, waga w górę
dlatego jem dużo pełnoziarnistych posiłków, i mlecznych rzeczy ;)))






pieczywo - jak ja je kocham, tak właśnie sobie rozmawiam, z Włochem, który mieszka we Francji, że pieczywo tam u niego mnie zgubi ;)
w życiu nie zrezygnuję z pieczywa - nawet na diecie ;)) na co dzień wybieram pełnoziarniste, zytnie, orkiszowe
ale czasem mam ochotę na pszenną bagietkę z masłem i miodem ;)))

uwielbiam lokal KROWARZYWA 

ale lokal jest w centrum 
 więc sama zrobiłam sobie może nie wegańskiego ale wegetariańskiego burgera z ciecierzycy













Brak komentarzy:

Prześlij komentarz